Latem, nawet zwolenniczki mocnych, kryjących makijaży sięgają po lżejsze i łagodniejsze dla skóry kosmetyki. Wiadomo – słońce, pot, wysokie temperatury, wszystko to sprawia, że nie mamy ochoty dokładać jeszcze mocno kryjącej warstwy na twarz. Skóra powinna oddychać a to co  się na niej znajduje musi być delikatne i multifunkcyjne. Zerknijcie, które kosmetyki najlepiej sprawdzają się u mnie latem, mam nadzieję, że Was zainspiruję 🙂

BB KREMY Z FILTREM PRZECIWSŁONECZNYM

Kremy BB łączą w sobie właściwości kremu nawilżającego z dużym filtrem przeciwsłonecznym, bazy pod podkład i podkładu. Podobno wynaleziono je w Niemczech z myślą o pacjentach po zabiegach laserowych, ale to w Korei Południowej dopracowano receptury do perfekcji (szczególnie aspekt rozjaśniania cery) i rozreklamowano produkt na cały świat. Pięknie rozświetlają cerę, nieźle kryją niedoskonałości i przede wszystkim są lekkie, nie czujemy ich na twarzy. Ważne jest, żeby nakładać cienką warstwę kosmetyku, cieńszą niż klasycznego podkładu. Kremy BB mają zazwyczaj niewiele odcieni i same powinny dopasowywać się do koloru skóry. Nie jest to jednak do końca zgodne z prawdą, testuj je w sklepach na linii żuchwy (w tym miejscu powinno się nakładać kosmetyk na próbę, a nie jak to zazwyczaj się robi , na przegub), wybierz ten, który jest niemal niewidoczny. Mając do wyboru odcień odrobinę za jasny i odrobinę za ciemny, zdecyduj się na jaśniejszy 🙂

KOLOROWE, WODOODPORNE TUSZE DO RZĘS

Taki tusz warto mieć pod ręką nie tylko latem. Zimą, kiedy wiesz że będziesz dużo na powietrzu a pada śnieg, też się przyda. Latem maluj się nim idąc na basen, wrzuć do walizki pakując się na wakacje. Koniecznie kup też płyn do demakijażu, który zmywa wodoodporny tusz, najlepiej dwufazowy, z olejkiem, taki jak ten albo ten. Koniecznie przeczytaj mój artykuł o demakijażu, poznasz dzięki niemu kilka sprytnych sztuczek. Wypróbuj koniecznie inne kolory tuszu niż klasyczna czerń. Może tym razem fiolet, burgund, błękit albo chociaż brąz? W upalny dzień to wystarczy za cały makijaż oka.

Zapraszam Cię do obejrzenia filmu o mojej letniej pielęgnacji ciała. To tak samo ważne jak makijaż 🙂 

RÓŻE W PŁYNIE

Róże w płynie (czy też w kremie) wygląda na buzi bardziej naturalnie od klasycznych, o pudrowej konsystencji. Zazwyczaj są też bardziej trwałe. Możesz nimi malować nie tylko policzki, ale też usta czy powieki. Jeśli chcesz wyglądać świeżo, naturalnie i sprawiać wrażenie jakby Twoja cera była owiana wiatrem, wybieraj zimne, różowe odcienie. Jeśli wolisz wyglądać na lekko opaloną, sięgnij po tony beżowe i brązowe.

1. KREM Missha | 2. KREM Skin79 | 3. KREM Skin79 | 4. TUSZ Revlon | 5. TUSZ Loreal | 6. TUSZ ArtDeco
7. RÓŻ ArtDeco | 8. RÓŻ Benefit | 9. RÓŻ Benefit

ROZŚWIETLACZE DO TWARZY I CIAŁA

Pisałam już o nich cały artykuł, który możesz przeczytać tutaj. Uwielbiam je za to jak pięknie podkreślają opaleniznę, dają efekt subtelnego, ale niesamowicie seksownego blasku. Jeśli masz ciepły typ urody i opalasz się na brązowo, stosuj rozświetlacze ze złotymi drobinkami, jeśli masz raczej jasną, chłodną karnację, lepsze będą srebrzyste. Nakładaj je tam, gdzie naturalnie jest zawsze więcej światła, czy to na twarzy, czy na reszcie ciała. Stań przed lustrem i oceń, które elementy twarzy są zawsze w cieniu, a które dobrze widać. Najczęściej sprawdza się aplikowanie rozświetlacza na kości policzkowe, grzbiet nosa, obojczyki, ramiona, kości piszczelowe. Możesz też kupić oliwkę z dyskretnie połyskującymi drobinkami, którą nakłada się po prostu na całe ciało.

BRONZERY

Jeśli niespecjalnie lubisz się opalać, albo ze względu na przykład na dużą ilość pieprzyków i znamion, nie możesz tego robić, zaprzyjaźnij się z bronzerami i balsamami brązującymi. Pudrem brązującym możesz dokładnie wymodelować twarz, nakładając go po bokach i pod kośćmi policzkowymi (o konturowaniu twarzy pisałam tutaj). Latem jednak wystarczy omieść te miejsca dużym pędzlem, trochę jakby od niechcenia, taki efekt będzie bardziej „plażowy”. Jeśli nie wiesz jakim pędzlem nakładać bronzer, koniecznie zajrzyj do tego artykułu. Na całe ciało nakładaj balsamy brązujące. Są bardziej bezpieczne od samoopalaczy, nie zostawiają smug i dają efekt stopniowej, delikatnej opalenizny. Wypróbuj na przykład ten lotion Vita Liberata.

KOSMETYKI MINERALNE

Są naturalne i pozwalają skórze oddychać, to ich podstawowe zalety. Jestem ogromną fanką podkładów mineralnych Lily Lolo (kupuję je w sklepie costasy.pl). Kiedy nałożymy jedną warstwę, zupełnie nie czuć ich na twarzy, a efekt krycia jest świetny. Jeśli chcemy, żeby makijaż był mocniejszy i jeszcze lepiej tuszował niedoskonałości, możemy nałożyć kolejną warstwę albo nawet warstwy (o technikach nakładania podkładów pisałam tutaj (xhttp://www.macademiangirl.com/2018/02/5-technik-nakladania-podkladu-ktora-najlepsza.html)). Puder ma w sobie filtr słoneczny SPF15. Wśród kosmetyków mineralnych znajdziesz nie tylko pudry i podkłady, ale także pomadki, róże do policzków, tusze do rzęs. Właściwie wszystkie kosmetyki do makijażu mają swoje mineralne wersje. Spróbuj się do niech przekonać, może się okaże, że to strzał w dziesiątkę a lato jest świetnym momentem na takie „testy”.

1. OLEJEK Nuxe | 2. ROZŚWIETLACZ Too Faced | 3. ROZŚWIETLACZ Celia | 4. BRONZER ArtDeco
5. BRONZER Too Faced | 6. ZESTAW STARTOWY Lily Lolo | 7. CIEŃ DO POWIEK Lily Lolo