Odpoczęłyście nieco na urlopie? Świetnie! Teraz schowajcie pareo do szafy, wyprasujcie koszule i wróćcie do biura… po awans! Przygotowałam dla Was listę 5. rzeczy, które musicie zrobić, żeby skutecznie się zmotywować. Wbrew pozorom nie wszystkie są oczywiste.

1. UWIERZ, ŻE… ZASŁUGUJESZ!

Na początek najważniejsze – w staraniach o awans najważniejsze jest  nastawienie. Jeśli jeszcze nie wiesz, to uwierz mi, że większość tego, co osiągamy (bądź nie), to zasługa naszego podejścia do życia. Jeśli wychodzisz z założenia, że nie sprostasz nowym obowiązkom, w głębi duszy myślisz, że tak naprawdę wcale nie zasługujesz na podwyżkę, albo – co gorsze – masz wrażenie, że dostałaś tę pracę przypadkiem i tylko zajmujesz miejsce bardziej kompetentnym ludziom, dokładnie taką energią będziesz emanowała. Weź się w garść i zrozum, że jesteś tu, gdzie jesteś nie bez przyczyny! Inaczej, nawet jeśli szef dostrzeże Twoje zaangażowanie, to awans prędzej da Twoim bardziej przebojowym kolegom. Tym, którzy wierzą, że znaleźli się w odpowiednim miejscu, że pracują najlepiej, jak potrafią i zasługują na uznanie. Popracuj nad pewnością siebie. Planujesz rozmowę z przełożonym? Stań najpierw przed lustrem i z zapałem przećwicz to, co mu powiesz. Wydaje się zabawne, ale jeśli nawet Barack Obama ćwiczy w ten sposób swoje przemówienia, Ty też powinnaś 😉 Przygotuj kilka twardych argumentów: wypunktuj swoje dokonania, informację o tym, od jak dawna pracujesz, ile zarabiasz i kiedy ostatni raz miałaś podwyżkę, a także dlaczego Twoim zdaniem na nią zasługujesz. Potem idź do biura i przekonaj wszystkich, że Twój awans to korzyść dla firmy!

Drukowanie

2. ZNAJDŹ INNY CEL, POZA PIENIĘDZMI

Potrzebujesz tego awansu, bo chcesz wziąć kredyt na mieszkanie? Wiem jedno: pieniądze są istotną, ale wcale nie najlepszą motywacją. Nawet, jeśli zwiększyłabyś swoje zarobki o połowę, w końcu przyzwyczaisz się do tej dodatkowej sumki na koncie, a poczucie niespełnienia wróci do Ciebie jak bumerang. Szybko poczujesz, że aktualna pozycja w firmie to znów za mało, a luksusowy samochód, który sobie sprawiłaś „w nagrodę” generuje miesięcznie takie wydatki, że musisz zacząć myśleć o kolejnym awansie. I gwarantuję Ci – takie zaklęte koło może nie mieć końca. Dobrze jest myśleć o pracy w kategoriach rozwoju osobistego. Obudzić w sobie pragnienie bycia jeszcze lepszą, bardziej kompetentną, poznać samą siebie, żeby sprawdzić, na ile Cię stać. Amerykański pisarz Elbert Hubbard mawiał: „Pracuj, aby się stawać, nie aby zdobywać”. Ile racji jest w tym jednym zdaniu! Naprawdę lepiej, kiedy Twoją chęcią walczenia o awans kieruje poczucie, że na niego zasłużyłaś, niż konieczność zwiększenia domowego budżetu. Wtedy będziesz widziała jak na dłoni, czy praca w której jesteś daje Ci możliwość rozwoju, czy może zamiast marchewki oferuje tylko kij? Najbardziej skuteczni pracownicy to ci, którzy wręcz przebierają nogami na myśl o nowych, fascynujących wyzwaniach… A podwyżka? Jest wtedy jak najmilsza wisienka na torcie! 🙂

Drukowanie

3. DAJ COŚ OD SIEBIE

Nie myśl: „Anka dostała awans, ja też powinnam. W końcu pracuję tu pół roku dłużej!”. Zanim poprosisz szefa o podwyżkę, zrób krótki „rachunek sumienia”. Zapytaj samą siebie, czy rzeczywiście wykonywałaś swoje zadania najlepiej, jak potrafiłaś, czy byłaś w stanie oprzeć się pokusie zostania na przerwie tych 15 minut dłużej (przecież praca nie zając, nie ucieknie 😉 )? Zastanów się, czy naprawdę masz wszelkie kwalifikacje, żeby przyjąć nowe stanowisko. Może Anka w międzyczasie chodziła na kurs biznesowego angielskiego i zarywała weekendy na szkoleniach? Jeśli pragniesz awansu, daj firmie coś od siebie i pokaż współpracownikom, że bez Ciebie nie mogą się obejść. Bądź niezbędnym filarem zespołu. Rozwijaj się, kształć, odszukaj w sobie prawdziwą potrzebę poszerzania wiedzy w swojej dziedzinie. Zamiast wieczorami bezmyślnie przeglądać plotkarskie portale, przeczytaj wywiad z wybitną osobowością z Twojej branży. Zamiast w taksówce klikać lajki pod fotkami znajomych, przejrzyj najnowsze doniesienia ze świata. A w pracy zawsze szukaj sobie zajęcia, nawet kiedy inni się nudzą. Teraz uważaj: nic za wszelką cenę! Jeśli od roku posłusznie przyjmujesz kolejne nadgodziny, wyręczasz zwierzchnika w kupowaniu prezentów dla jego dzieci,  Twoje CV puchnie od kolejnych umiejętności i certyfikatów, a awansu ani podwyżki ciągle nie ma, zdecydowanie rozejrzyj się za inną pracą. Najważniejsze w karierze zawodowej to mieć możliwość wspinania się wyżej i wyżej. Tylko to da Ci wiatr w żagle, którego tak bardzo potrzeba w rozwijaniu kariery.

4. RÓB TO, W CZYM JESTEŚ NAPRAWDĘ DOBRA I POKOCHAJ SWOJĄ PRACĘ

Jeśli chciałabyś bez wysiłku piąć się po szczeblach kariery i odnotowywać awans po awansie, musisz rozwijać swoje talenty. Wtedy będziesz nie tylko wykonywać, ale po prostu UWIELBIAĆ swoją pracę. Satysfakcja to klucz do szczęścia. Znasz to popularne powiedzenie: „Znajdź pracę, którą pokochasz, a nie przepracujesz ani jednego dnia w życiu”? Entuzjazm to jedyne sensowe podejście do pracy, niezależnie od tego, czym się zajmujesz. Kiedy pracowałam w salonie optycznym, dobieranie klientom okularów traktowałam z taką samą pasją, jak dziś tworzenie treści na blog. Wiedziałam, że mogę się wiele nauczyć także od… klientów! Sądzę, że gdybym wtedy stała za ladą naburmuszona i liczyła minuty do wyjścia, dzisiaj nie byłabym tu, gdzie jestem. Oczywiście w każdej pracy zdarzają się chwile nudy czy nerwówka przed dedlajnem, ale na koniec dnia praca powinna sprawiać przyjemność. Wiem, co mówię, bo swojej poświęciłam bez reszty kilka lat życia 🙂 Jeśli o swoich obowiązkach zawodowych myślisz w kategoriach męczarni, a w poniedziałkowe poranki masz wysypkę ze stresu, awans będzie tylko niepotrzebnym utrapieniem. Po co sobie robić krzywdę? 😉 Lepiej poszukać takiej pracy, w której nie będziesz mogła się doczekać kolejnego dnia. Jeśli będziesz z pasją podchodziła do swoich zadań, dobry szef na pewno to doceni, a awans będzie tylko formalnością. Moja rada: codziennie po przebudzeniu myśl o ludziach, którym pomożesz dzisiaj swoją pracą – niezależnie, czy otwierasz konta oszczędnościowe, tankujesz paliwo, czy piszesz książki. Każde zajęcie jest potrzebne i ma swój urok! 🙂

Drukowanie

5.  WSZYSTKIE CHWYTY DOZWOLONE, CZYLI STOSUJ NA SZEFIE NIEGROŹNE SZTUCZKI

Jeśli zainwestowałaś już w dodatkowe kursy językowe i samodzielnie zrealizowałaś w pracy kilka trudnych zadań, a o awansie szef nie wspomina nawet słówkiem, zostało Ci jeszcze kilka niewinnych sztuczek, które możesz na nim wypróbować. Spokojnie, to nic groźnego 😀 Nie namawiam Cię do stosowania skomplikowanych technik wpływania na ludzi, ale na zwracanie uwagi na mowę ciała i… garderobę 🙂 Jeśli chcesz być odbierana jako profesjonalny i godny zaufania pracownik, dbaj o dress code, ale przełam go czymś o wyrazistym charakterze. Jeśli chcesz zostać dostrzeżona (razem ze swoimi umiejętnościami), to musisz zacząć wyróżniać się z tłumu. W końcu kreatywność to pożądana cecha na rynku pracy 🙂 Idąc do biura, zwracaj uwagę na dodatki i detale. Noś formalne koszule i ołówkowe spódnice, ale dorzuć do nich strojną bransoletkę czy przepiękną torbę, a pod gładki kostium wkładaj wzorzyste, wiązane bluzki. W ten sposób dasz się zauważyć i zapamiętać, a przełożeni będą Cię kojarzyć ze znajomością trendów i dobrym smakiem. Szyk i klasa budzą zaufanie. Czy to nie wspaniałe dopełnienie Twoich kwalifikacji? 🙂  Taką samą uwagę poświęć mowie ciała. W rozmowie z szefem bądź zdecydowana i opanowana i nie pozwalaj emocjom brać góry. Nie gestykuluj przesadnie ani nie stój przed kierownikiem z założonymi rękami.