Wybieracie się Openera, Audioriver albo inny wymarzony festiwal muzyczny? Podstawą dobrej zabawy jest odpowiednia organizacja. Żeby Wam pomóc troszeczkę „ogarnąć” festiwalowy bagaż, przygotowałam listę niezbędników, które mogą Wam się przydać na polu namiotowym. Zobaczcie, co może Wam uratować życie i pozwolić przeżyć przygodę życia!

1. Wygodne ubranie

Wiem tak samo dobrze, jak i Ty, że na festiwalu w centrum uwagi jest nie tylko muzyka, ale też moda. Fajne stylizacje pozwolą Ci zaszaleć, wyrazić swoją osobowość i troszeczkę zapomnieć o outfitach, jakie nosisz na co dzień w pracy czy w szkole. Pamiętaj jednak, że Twój look powinien być nie tylko fotogeniczny (czyli dobrze prezentować się na Instagramie 😛 ), ale przede wszystkim wygodny, niekrępujący ruchów. Zwłaszcza w upały, kiedy zamierzasz tańczyć do upadłego, przydadzą Ci się ubrania uszyte z przewiewnych tkanin i o wygodnych fasonach. Nic dziwnego, że na większości festiwali sprawdza się styl boho – jest efektowny i superkomfortowy zarazem. Koniecznie zabierz ze sobą luźną sukienkę i zestaw składający się z szortów i bawełnianej koszulki. Całość możesz do woli ograć dodatkami. Inne pomysły na festiwalowy look znajdziesz TUTAJ i TUTAJ.

2. Ciepła bluza i kurtka przeciwdeszczowa

Zapatrzona w stylizacje gwiazd z Coachelli, która odbywa się w maju w Kalifornii, planujesz  wyłącznie lekkie, zwiewne outfity? Pamiętaj, że w Polsce pogoda bywa kapryśna, więc pakując się na festiwal, warto pomyśleć też o alternatywie na chłodne wieczory czy deszczowe poranki. W twoich bagażu koniecznie musi znaleźć się chociaż jedna ciepła bluza i kurtka przeciwdeszczowa (lub płaszczyk – w zależności od tego, jaki krój bardziej pasuje do Twoich stylizacji). Kaptur będzie bardziej praktyczny, niż parasolka.

1. KAPELUSZ Pepe Jeans | 2. POWER BANK Tracer | 3. KLAPKI Big Star | 4. KREM CC Embryolisse

3. Sprawdzone buty i kalosze

Jeśli chcesz się dobrze bawić, nie eksperymentuj z nowymi butami, nawet jeśli bardzo chciałabyś nimi uzupełnić swój look na festiwal muzyczny. Żeby uniknąć otarć o narzekania na bolące stopy, zdecydowanie lepiej wybrać sprawdzone buty. Jeśli chcesz dużo chodzić i tańczyć, lepsze od wiązanych, delikatnych sandałków będą solidne modele ze skóry albo lekkie, przewiewne trampki. Modne w tym sezonie ugly shoes (masywne sneakersy na grubych podeszwach), po jednym dniu chodzenia po polu namiotowym tam i z powrotem, mogą się okazać zbyt ciężkie. Jeśli tylko masz możliwość (bo na przykład na festiwal wybierasz się własnym samochodem), zabierz ze sobą kalosze. Tak robią gwiazdy brytyjskiego Glastonbury, żeby wyglądać stylowo nawet w deszczowe dni.

ZOBACZ TEŻ >> JAK SIĘ UBRAĆ NA FESTIWAL MUZYCZNY? MOJE PATENTY NA NAJCIEKAWSZE STYLIZACJE 

4. Nakrycie głowy i okulary przeciwsłoneczne

Czapka albo kapelusz to nie tylko kwestia najnowszych trendów, ale przede wszystkim Twojego bezpieczeństwa. Do festiwalowego plecaka koniecznie włóż nakrycie głowy, które uchroni Cię przez działaniem mocnego nasłonecznienia (a przy okazji podkręci stylizację i ukryje cienie pod oczami po nieprzespanej nocy). Kolejnym dodatkiem, który jest stylowy, ale też funkcjonalny, są okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV. Warto ich używać także wieczorem, żeby uchronić wzrok przed laserami 🙂

5. Saszetka-nerka, torebka-listonoszka albo plecak

Też kocham piękne koszyki, które byłyby jak znalazł do festiwalowych hippie sukienek, ale ze względu na Twoje bezpieczeństwo w tłumie przed koncertem zdecydowanie lepiej sprawdzą się  porządnie zapinane torebki czy plecaki, które możesz nosić blisko ciała. Nerka zapinana na biodrach albo przerzucana przez ramię, torebka-listonoszka na długim pasku czy po prostu plecak pomogą Ci uwolnić ręce i zagwarantują, że żadna Twoja osobista rzecz nie zgubi się po drodze albo przypadkiem nie trafi w ręce kogoś innego 😉

6. Narzutka lub koc i ręcznik z mikrofibry

Kocham takie wielofunkcyjne przedmioty, jak narzuta albo koc na przykład z polaru. Zwinięte nie zajmują zbyt wiele miejsca i nie są ciężkie, a ratują życie w wielu sytuacjach. Można za ich pomocą wyczarować odrobinę cienia, okryć się w chłodną noc, urządzić na nich piknik czy zasłonić wejście do namiotu. W ostateczności taki kawałek tkaniny może też poratować w przypadku awarii garderoby (kiedy na przykład porwie się spódnica czy zepsuje zamek od spodnie). W festiwalowym niezbędniku koniecznie zrób też miejsce dla sportowego, supercienkiego ręcznika z mikrofibry, który jest wyjątkowo chłonny, ale schnie w kilka chwil.

ZOBACZ TEŻ >> TOP 10 POMYSŁÓW NA FESTIWALOWY LOOK 

7. Powerbank

Bez tego urządzenia nigdy nie wychodzę z domu, a już na pewno nie wyruszam na muzyczne imprezy. Jeśli jesteś na festiwalu, priorytetem dla Ciebie powinien być działający i naładowany telefon komórkowy. Nie tyle ze względu na możliwość zrobienia super zdjęć czy filmików na Instagram Stories, ale przede wszystkim po to, żeby w każdej chwili móc skontaktować się ze znajomymi, których straciłaś z oczu czy z odpowiednimi służbami. Nowoczesne powerbanki nie zajmują wiele miejsca, a naładowane „do pełna” wystarczą na kilka sesji ładowania smartfona.

1. OKULARY Michael Kors | 2. NERKA Shellbag | 3. LATARKA Mactronic
4. KURTKA PRZECIWDESZCZOWA Medicine

8. Worki na śmieci i woreczki strunowe

Być może nie myślisz o tym w pierwszej kolejności, kiedy pakujesz się na festiwal swojego życia, ale uwierz mi – takie drobiazgi niejednokrotnie uchroniły mnie przed katastrofą. Duże worki na śmieci nie tylko ułatwią ogarnięcie bałaganu wokół siebie i uprzątnięcia pola namiotowego ostatniego dnia, ale też pomogą zabezpieczyć ważne przedmioty czy suche ubrania podczas ulewy. W przypadku urwania chmury pomocne mogą się też okazać mniejsze woreczki strunowe, w które możesz włożyć telefon, dokumenty, słuchawki czy inne urządzenia elektroniczne.

9. Mokre ręczniki, żel antybakteryjny, papier toaletowy

Na polu namiotowym podczas festiwalu przydadzą Ci się mokre ręczniki, którymi doprowadzisz do ładu pobrudzone ubranie, przetrzesz z kurzu buty albo odświeżysz buzię i ciało. Warto mieć też w zanadrzu żel antybakteryjny do rąk – genialna rzecz, kiedy chcesz się poczuć czysto i świeżo, spieszysz się na koncert, a kolejka do umywalek się nie skraca. Dodatkowo nie zaszkodzi też na wszelki wypadek wrzucić do plecaka roli papieru toaletowego – chociaż służby organizacyjne na festiwalach zwykle dbają o to, żeby nie zabrakło ich w toaletach, ja wyznaję zasadę: przezorny zawsze ubezpieczony 😉

10. Inne wielofunkcyjne kosmetyki

Na polu namiotowym na festiwalu muzycznym przydadzą Ci się kosmetyki do zadań specjalnych. Prawda jest taka, że atmosfera imprezy i ilość oferowanych na niej rozrywek nie sprzyja spędzaniu czasu na poprawianiu makijażu. Dlatego do podróżnej kosmetyczki włóż krem CC, który zastąpi krem, podkład i korektor oraz wielofunkcyjny rozświetlacz (to alternatywa dla pudru highlightera do policzków, cieni do powiek, balsamu z drobinkami do ciała, a nawet błyszczyku). Sięgnij też po wodoodporny tusz do rzęs i bibułki matujące, które poprawią wygląd Twojej skóry przed małą sesją zdjęciową 🙂 Obowiązkowo zaopatrz się w krem z filtrem UV, dobry i do twarzy, do ciała oraz… w suchy szampon, który pozwoli Ci przedłużyć czas między myciem włosów.

11. Latarka

Latarka to ważny element Twojego festiwalowego niezbędnika. Przyda się, kiedy chcesz trafić do swojego namiotu w środku nocy albo odnaleźć coś po ciemku w swoich rzeczach.

12. Podręczna apteczka, plastry i taśma klejąca

Ratunkowe must have na każdej imprezie muzycznej to przede wszystkim taśma klejąca, najlepiej tkaninowa, izolacyjna, która potrafi naprawić wszystko – od przedziurawionego namiotu po rozklejone klapki. Warto mieć też plastry, niezbędne w przypadku otarcia stopy czy skaleczenia. W podręcznej apteczce musisz też mieć tampony, tabletki od skurczów brzucha i bólu głowy, a także… środek przeciwdziałający kacowi.

13. Drobne przekąski i butelka w filtrem na wodę

Podczas festiwalu muzycznego musisz o siebie zadbać – w tłumie i w przypadku wysokich temperatur łatwo zasłabnąć. Unikniesz takiego niebezpieczeństwa, jeśli zaopatrzysz się w drobne przekąski, które zaspokoją pierwszy głód w kolejce po jedzenie w strefie gastronomicznej albo kiedy nie chcesz tracić kolejnego koncertu na obiad. Musisz też naprawdę dużo pić. Kupuj i pij wodę! Ja polecam ekonomiczne i ekologiczne rozwiązanie, czyli specjalną butelkę z filtrem węglowym, do której bez obaw możesz wlać kranówkę.