Absolutną podstawą moich letnich stylizacji jest długa sukienka, najlepiej wzorzysta, z lekkiego i przewiewnego materiału. Jak już znajdę tę idealną, najczęściej się z nią nie rozstaję 🙂 Kto śledzi mnie na Instagramie, ten na pewno wie, że mam słabość do takiego fasonu. Z czego to wynika? Przede wszystkim z tego, że w przypadku sukienki maxi nie musimy wkładać praktycznie żadnego wysiłku w stylizację, a wyglądamy efektownie: jak gwiazdy festiwalu muzycznego Coachella albo Lazurowego Wybrzeża – w zależności od nadruku i kroju. Do tego maxi jest super wygodna, chroni przed upałem, ale pozwala skórze oddychać i czuć się swobodnie przez cały dzień.

NA ZDJĘCIACH MAM NA SOBIE:

TOTAL LOOK: Tory Burch

Często noszę długie letnie sukienki w jednolitym kolorze, na przykład białym, kontrastującym z opalenizną (zobaczcie TUTAJ) albo w zawsze modne paski (jak TUTAJ). Tym razem postanowiłam postanowiłam wykorzystać modę na tropikalne desenie. W przypadku tej sukienki mają one dodatkową funkcję – dzięki temu, że wielokolorowe paski biegną na skos, tworzy się złudzenie idealnego wcięcia w talii i wysmuklenia figury. Ten efekt dodatkowo wzmocniłam paskiem w talii, który kolorystycznie nawiązuje do printów na tkaninie. Dodatkowo górę na cienkich ramiączkach zdobi asymetryczna falbanka, która dyskretnie czuwa nad tym, żeby biust prezentował się najlepiej 😉

ZOBACZ TEŻ >> JAK DOBRAĆ WZORY DO SYLWETKI? 

Stylizację uzupełnia pasiasta torebeczka w geometrycznym kształcie i złota biżuteria, której nigdy za wiele, zwłaszcza w duecie z pierwszą, wakacyjną opalenizną. Naszyjniki z zawieszkami, duże, rzeźbione kolczyki, kilka pierścionków i bransoletek tworzy idealną kompozycję, którą w tym sezonie można łączyć ze wszystkim, od  koktajlowego kombinezonu po kostium kąpielowy. Fajnie, jeśli tworząc stylizację na lato, zadbacie też o detale: prostą w wykonaniu, ale elegancką fryzurę czy manikiur w odcieniu turkusowego morza.

A teraz do rzeczy – wiele kobiet zastanawia się, do jakich właściwie butów nosić długie sukienki. Teoretycznie sięgające ziemi ubrania mogą skracać sylwetkę, ale… w przypadku maxi możesz przymknąć na to oko. W wakacyjnej stylizacji z maxi w roli głównej liczy się przede wszystkim luz i swobodna inspirowana klimatem hippie. Ja włożyłam dziś złote sandały, które, chociaż komfortowe, na płaskiej podeszwie, zawstydziłyby swoim przepychem niejedną parę wieczorowych szpilek. Rezultat? Nadal wyglądam elegancji, ale moje nogi są mi wdzięczne! 🙂

ZDJĘCIA – MAGDA HANIK 

UBIERZ SIĘ PODOBNIE: