Ostatnio sporo się mówi o tym, że chemiczne filtry przeciwsłoneczne są niezbyt zdrowe, szczególnie dla kobiet w ciąży i młodych mam. Moja wrodzona ciekawość kazała mi zbadać ten temat i oto czego się dowiedziałam. Zapraszam po garść wiedzy i 10 najlepszych naturalnych kremów 🙂 

Przede wszystkim zacznijmy od tego, że są dwa rodzaje filtrów przeciwsłonecznych: chemiczne i mineralne (fizyczne). 

Najprościej mówiąc: chemiczne szybko wnikają w głąb skóry, mają lekkie konsystencje, dobrze chronią przed słońcem, dłużej trzymają się na skórze. Samo dobro? Nie do końca – podobno potrafią przenikać do krwiobiegu i na przykład mleka matki u kobiet karmiących. Nikt jednak nie prowadził badań co dokładnie się z nimi dzieje po przeniknięciu do organizmu, więc na 100% wiemy tylko jakich składników powinnyśmy unikać, bo są niekorzystne dla zdrowia, a są to:

Octocrylene

Homosalate

Octyl Methoxycinnamate

Octyl Dimethyl PABA

4- Methylbenzylidene Camphor

Butyl Methoxydibenzoylmethane (Avobenzone)

Benzophenone-3

Benzophenone-4

Filtry naturalne, czyli mineralne (fizyczne) tworzą na powierzchni skóry cienką, nieprzepuszczającą słońca powłoczkę. Zaliczają się do nich dwa związki, których powinnyście szukać w składzie: 

dwutlenek tytanu (Titanium dioxide) 

tlenek cynku (Zinc oxide).

Ich cząsteczki są duże, więc nie przenikają przez skórę. Niestety najczęściej bielą ją, kosmetyk trzeba co 2, 3 godziny „dosmarowywać”, są bardziej gęste od chemicznych (to na szczęście powoli zaczyna się już zmieniać) i co najważniejsze – często nie wykazują dostateczniej ochrony przeciwsłonecznej. Często występują w duecie z filtrami chemicznymi. I takie rozwiązanie jest najlepsze – filtr naturalny z lekkim, chemicznym wspomaganiem. Plus OCZYWIŚCIE kapelusz z wielkim rondem, okulary i narzutka czy lekka koszulka zawsze w pogotowiu! 

A teraz lista najlepszych filtrów mineralnych i tych z minimalnym wspomaganiem chemii. Kolejność przypadkowa 🙂 

1. Ecooking, balsam z filtrem SPF20

Balsam z niskim filtrem i niedużym dodatkiem substancji chemicznych. Coś dla osób, które chcą połączyć przyjemne z pożytecznym, a do tego jeszcze skorzystać z dobrodziejstw składników, które zwiększają elastyczność skóry i stymulują produkcję kolagenu. Takie bajeranckie dodatki to już właściwie standard w kremach z filtrem 😉 

2. Australian Gold, Botanical Tinted Face Lotion, SPF50

W składzie ma oba mineralne filtry, które wymieniłam, a także krzemionkę, czyli trio idealne. Został stworzony z myślą o wrażliwej cerze, działa jako „primer” co oznacza, że nakładany codziennie, delikatnie przyciemnia skórę bez udziału słońca. 

3. Clochee, Brightening Cream SPF30

Producent sugeruje, żeby traktować go jako filtr miejski, na umiarkowane słońce. Ma lekką konsystencję, zapobiega starzeniu się cery – „substancje aktywne zapewniają ochronę przed działaniem wolnych rodników, pomagając opóźnić proces starzenia się skóry”. Cóż, wspierajmy polskie marki kosmetyczne 😉 

1. Krem ecooking | 2. Krem Australian Gold | 3. Krem Clochee | 4. Emulsja Eco Cosmetics
5. Krem Anthyllis

4. Eco Cosmetics, emulsja na słońce NEUTRAL, SPF30

Produkt wegański, bezzapachowy i odpowiedni dla alergików, wpisany na listę Vegan Society i rzecz jasna, nie testowany na zwierzętach. Nie ma w nim konserwantów, ale zastosowano innowacyjny dozownik AIRLESS, który hermetycznie zamyka zawartość pojemnika, co natomiast przedłuża trwałość produktu

5. Anthyllis, krem przeciwsłoneczny, SPF20

Kolejny bezzapachowy, nieuczulający produkt. Jest również wodoodporny, a kiedy my się kąpiemy, żadne substancje nie szkodzą też organizmom wodnych (wyobraź sobie tysiące ludzkich ciał, posmarowanych chemicznymi kremami, zanurzonych w jeziorze – to nie może być obojętne dla żyjących tam organizmów). Poza tym krem zawiera ciekawy składnik – olejek buriti, pozyskiwany z palmy nazywanej „drzewem życia”. Nawilża, koi podrażnienia, reguluje wydzielanie sebum. 

6. Lavera, krem do opalenia dla cery wrażliwej, SPF30

W 100% naturalny, idealny nawet dla ekstremalnie wrażliwych cer, wegański nietestowany na zwierzętach, odpowiedni dla dzieci i dorosłych. Kupisz go tutaj w przyjaznej cenie 🙂 

 7. Martina Gebhardt SUMMER TIME Olejek do pielęgnacji ciała latem, SPF6

Ten olejek nie jest typowym kosmetykiem, który nakładamy na skórę idąc na plażę. Łagodzi podrażnienia, nawilża i stosowałabym go raczej po opalaniu, na wieczorny spacer, kiedy słońce jeszcze świeci, ale jest już słabe. Pachnie wanilią, trawą cytrynową i drzewem sandałowym, co ostatecznie definiuje go jako kosmetyk na ciepłe, letnie wieczory 😉 Przy okazji przeczytaj artykuł o tym, co zrobić, kiedy mocno przesadzisz z opalaniem (TUTAJ). 

ZOBACZ TEŻ >> WIDEO: MOJA LETNIA PIELĘGNACJA

8. Eco Cosmetics, emulsja do skóry z tatuażami, SPF30

Jeśli niedawno zrobiłaś sobie tatuaż, to musisz szczególnie dbać o skórę w tym miejscu. Oczywiście dopóki się nie zagoi, nie możesz wystawiać jej na słońce w ogóle, a później idealna będzie właśnie ta emulsja. Pozwól, że zacytuję producenta: „Czysto mineralna ochrona przed światłem słonecznym, składająca się z dwutlenku tytanu, tlenku cynku, korundu i magnezu, zapewnia niezawodną ochronę przed promieniami UV. Wyciąg z noni zawiera niezbędne kwasy tłuszczowe i zapewnia skórze intensywne odżywienie. Bisabolol działa kojąco, zaś pantenol wspomaga regenerację komórek skóry i wspomaga funkcjonowanie jej bariery ochronnej.” Czego chcieć więcej? 😉

6. Krem Lavera | 7. Olejek Martina Gebhardt | 8. Emulsja Eco Cosmetics
9. Krem Eco Cosmetics | 10. Krem Organic Series

9. Eco Cosmetics Ey! Spray na słońce, SPF20

Jeśli nie przepadasz za kremami, idealny dla Ciebie będzie łatwy w użyciu spray. Zapewnia średnią ochronę przed słońcem (SPF20), więc najlepiej sprawdzi się w warunkach miejskich i podczas bardziej pochmurnych dni. 

10. Organic Series, krem nawilżający, SPF20 

Na koniec, niczym wisienka na torcie nawilżający, redukujący oznaki starzenia, krem Organic Series. Obecność w składzie hydrolatu różanego i masła shea, sugeruje, że sprawdzi się nawet w przypadku mocno przesuszonej cery. Można go stosować pod makijaż.