Dziewczyny, szanujcie swój czas! Jeśli już na pierwszej randce zapala Wam się czerwona lampka, nie ma sensu umawiać się na kolejną kawę. Chyba, że chcecie się koniecznie unieszczęśliwić. Sprawdźcie listę 7 sygnałów ostrzegawczych, po których lepiej się ewakuować. Bez względu na to, czy idziecie na kawę z kolegą z pracy, czy nieznajomym z Tindera.

1. ON CO CHWILĘ ZAGLĄDA W TELEFON I OPOWIA CI O DZIEWCZYNACH Z TINDERA

Nie chodzi o to, że facet ma patrzeć na Ciebie jak w obrazek przez cały czas trwania pierwszej randki. Ale jednak są jakieś zasady dobrego wychowania, które świadczą o tym, czy traktuje Cię poważnie, czy nie. Jedną z najbardziej irytujących i niepokojących rzeczy, jakie może zrobić, jest sięganie non-stop po telefon. Wiadomo, że większość z nas, uzależnionych po uszy od social mediów i aplikacji, ma problem z tym odruchem, ale jednak na randce warto się skupić na drugiej osobie, nie na ekranie smartfona. No bo jak to będzie wyglądało później, jeśli już teraz przychodzi mu do głowy odpisywanie na maile i SMS-y podczas rozmowy z kimś tak interesującym, jak Ty. Najgorzej, jeśli przy Tobie pisze do innych dziewczyn albo pokazuje Ci fotki dziewczyn z Tindera, z którymi flirtuje równolegle z Tobą. Taki człowiek albo nie ma za grosz poczucia żenady, albo po prostu bardzo lekko podchodzi o zobowiązań. Lepiej uciekaj, jeśli nie chcesz później żałować straconego czasu.

ZOBACZ TEŻ >> WIDEO: 10 RZECZY, KTÓRYCH NIE POWINNAŚ ROBIĆ NA RANDCE 

1. PERFUMY Mo61 | 2. ŚWIECA Candly&Co | 3. KSIĄŻKA „Sztuka kochania”

2. JUŻ PO KWADRANSIE MYŚLISZ O TYM, ŻE CHCESZ SKOŃCZYĆ TEN WIECZÓR Z NETFLIXEM. SAMA.

Jeden z najbardziej czytelnych sygnałów, jakie podświadomość może Ci wysłać 😉 Chłopak jest szarmancki, kulturalny, ma ciekawą pracę i mnóstwo pasji, jest wyraźnie Tobą zainteresowany i obiektywnie przystojny, a jednak… coś sprawia, że w połowie tego, o czym mówi odpływasz myślami. Niby Wasza pierwsza randka jest udana i przyjemna, a jednak czujesz, że wolałabyś wrócić do domu, zamiast ją przeciągać i przenosić się do kolejnego lokalu na drinka. To oznacza, że między Wami po prostu nie zaiskrzyło, nadajecie na innych falach. Moja rada? Daj mu szansę. Czasem taki brak zainteresowania wiąże się z Twoim chwilowym spadkiem nastroju czy zmęczeniem albo wysokimi wymaganiami. Po prostu podziękuj mu za spotkanie, wróć do siebie i spotkaj się z nim raz jeszcze, wtedy sprawa będzie jasna. 

Co innego, jeśli po 15 minutach masz ochotę wybiec z randki, żałując, że w ogóle do niej doszło. Nie czujesz się komfortowo, przekonujesz się, że na żywo wcale Ci się nie podoba, mówi bzdury, w Twojej ocenie jest odpychający? Nie męcz się i wróć do domu dokończyć oglądanie serialu 😉 

3. ON NIE MOŻE PRZESTAĆ O SOBIE MÓWIĆ I NIE DAJE CI DOJŚĆ DO SŁOWA

Spotykasz się z fajnym facetem, idziecie na kawę albo drinka, pytasz go, czym się dokładnie zajmuje i jakie lubi czytać książki. On zaczyna Ci o sobie opowiadać i… nie kończy przez kolejne trzy godziny. Czekasz, kiedy zapyta o to Twoje pasje czy pracę, ale szybko orientujesz się, że jego to wcale nie obchodzi. Tak naprawdę umówił się z Tobą na randkę po to, żeby napawać się cudzym podziwem i przejrzeć w czyichś oczach, utwierdzając się w przekonaniu o tym, jaki jest wspaniały i interesujący. I serio, nie ma znaczenia, czy robi to przez kompleksy czy z jakiegokolwiek innego powodu. Prawda jest taka, że z egocentrykiem, skupionym wyłącznie na swoich problemach, nie będziesz w stanie stworzyć zdrowego, stymulującego związku, w którym podstawą jest poczucie bezpieczeństwa i wzajemne zrozumienie. Jeśli nawet na pierwszej randce nie interesuje Cię Twoje zdanie i nie chce się dowiedzieć, jaka naprawdę jesteś, raczej szybko się nie zmieni. Szukaj kogoś, kto będzie naprawdę szczerze Tobą zaciekawiony.

ZOBACZ TEŻ >> GORĄCY TEMAT: ABC RANDKOWANIA PRZEZ INTERNET

4. OKAZUJE SIĘ, ŻE CHODZI MU O UKŁAD „FRIENDS WITH BENEFITS” (CHYBA, ŻE TOBIE TO PASUJE)

Poznajesz go przez znajomych, na imprezie albo przez aplikację randkową – czyli klasyka gatunku. Wydaje Ci się atrakcyjny, zabawny, mądry, jesteś zachwycona jego elokwencją i tym, jakie piękne ma oczy. Dokładnie takiego partnera mogłaś sobie wymarzyć! Szybko jednak okazuje się, że jemu chodzi wyłącznie o seks. Proponuje Ci w mniej lub bardziej dosłowny sposób (czasem to „kawa na ławę”, innym razem podteksty) układ „friends with benefits”, czyli sypianie ze sobą bez zobowiązań. I co teraz? Cóż, jeśli liczyłaś na to, że będzie Twoim chłopakiem (albo zdążyłaś się już nawet zakochać), lepiej sobie daruj tę znajomość, bo możesz cierpieć. Jeśli jednak nie masz nic przeciwko takiej relacji, nie szukasz chłopaka i jesteś przekonana, że nie będzie Ci smutno, jeśli przez dwa tygodnie nie odbierze telefonu (w końcu nie umawialiście się na związek!), możesz w to śmiało wejść. W dobie popularności takich rozwiązań jak Tinder, zdecydowanie skracających czas zawiązywania się nowych znajomości, musisz być bardzo ostrożna i przede wszystkim świadoma tego, czego TY chcesz od innych i gdzie leżą TWOJE granice.

1. KSIĄŻKA „Kochaj” | 2. KSIĄŻKA „#sexedpl” | 3. FILM „Miłość i inne używki”

5. ORIENTUJESZ SIĘ, ŻE ON SZUKA POMOCY DOMOWEJ ALBO MAMY, A NIE PARTNERKI

A co z mężczyznami, którzy ewidentnie nie radzą sobie z rzeczywistością i potrzebują stałej opieki, czy to w kwestii wykonywania codziennych obowiązków i higienicznego trybu życia czy załatwiania poważniejszych, psychicznych problemów? Tu również wszystko zależy od tego, czego oczekujesz po partnerze. Mogę Ci tylko po przyjacielsku poradzić: jeśli chłopak, z którym umówiłaś się na randkę ewidentnie jest maminsynkiem (mieszka z mamą, chociaż od dawna jest dorosły, odbiera od niej dziesiątki telefonów podczas wieczoru i sugeruje, że zmiana pracy to w zasadzie pomysł rodziców), miej się na baczności. Może być tak, że facet szuka pomocy domowej, psycholożki albo opiekunki (najlepiej w pakiecie), co oznacza, że nie będzie w tej relacji miejsca na wzajemny szacunek, partnerstwo, rozwój. Dojrzali mężczyźni sami radzą sobie w życiu, potrafią odciąć tę emocjonalną pępowinę, a nawet więcej – pomagają swoim rodzicom, zamiast oczekiwać od nich wszystkiego.

6. W CIĄGU MINUTY WYMIENIA 15 RZECZY, KTÓRYCH NIE TOLERUJE

Dopiero się spotkaliście, a Ty już wiesz, że on nienawidzi homoseksualistów, brukselki, książek Miłoszewskiego, polskich seriali, koloru pomarańczowego, zupy pomidorowej i swojego szefa? O tym, co kocha i buduje wewnętrznie nie wspomina ani słowem? Narzeka na pracę kelnerki, na korki, złą muzykę w restauracji, smak potraw i wysokość podatków? Dziewczyno, ratuj się natychmiast, bo trafiłaś na wampira energetycznego, który sprawi, że ekspresowo poczujesz się wykończona albo po prostu na zwyczajną marudę, z którą trudno Ci będzie ugotować niedzielny obiad albo wyjechać na wspólne na wakacje. Jeśli dla niego absolutnie wszystko jest na „nie” albo więcej – jest rasistą, mizoginem, ksenofobem, daj sobie spokój. Lepiej otaczać się tolerancyjnymi ludźmi, którzy sprawiają, że świat jest bardziej przyjazny, a innym żyje się lepiej. Pomyśl o wartościach, które dla Ciebie są najważniejsze i szukaj osoby, która również je wyznaje.

ZOBACZ TEŻ >> WIDEO: 10 ZNAKÓW, ŻE JESTEŚCIE DLA SIEBIE STWORZENI

7. NIE DBA O SIEBIE I NIE LUBI SIĘ ROZWIJAĆ

Nie chodzi o wygląd. Facet, z którym warto umówić się na kolejną randkę nie musi mieć 195 cm wzrostu, koszuli Ralpha Laurena, wysportowanej sylwetki i śnieżnobiałych zębów. Ważne jednak, żeby dbał o siebie – w każdym aspekcie. Jeśli już na pierwsze spotkanie przychodzi z brudnymi paznokciami, w pogniecionym T-shircie, spóźniony i ewidentnie na poważnym kacu, potraktuj to jako sygnał alarmowy. Kiedy zorientujesz się, że do tego w ogóle nie dba o swoje zdrowie, pali i dużo pije, chwali się, że nie przeczytał żadnej książki od dekady, nie podróżuje, nie ma żadnego hobby ani znajomych, zastanów się, czy chcesz to ciągnąć i czym taka osoba może Ci zaimponować za kilka tygodni, miesięcy czy lat. Taka abnegacja może być wynikiem chwilowych problemów emocjonalnych albo nawet depresji (w takiej sytuacji, jeśli Ci na nim zależy, można temat poruszyć przy stosownej okazji, delikatnie), ale jeśli to po prostu określony styl życia – lepiej zapomnij o drugiej randce.