To stosunkowo nowa, kilkunastoletnia profesja. Osobiste stylistki pomagają w zakupach, dobierają kolory, fasony, są przewodniczkami w poszukiwaniach stylu idealnego. Jak wybrać tę najlepszą? Gdzie ich szukać? Ile kosztują takie usługi? Zapraszam do lektury!  

CZYM ZAJMUJE SIĘ OSOBISTA STYLISTKA I W JAKI SPOSÓB MOŻE CI POMÓC? 

Osobista stylistka to osoba, która potrafi wybrać paletę najlepszych dla Ciebie kolorów (o analizie kolorystycznej pisałam TUTAJ). Podpowie Ci, jak je ze sobą łączyć, jak stosować się do zasad, ale także – jak sprytnie je łamać. Zadba o to, żebyś poznała kształt swojej sylwetki, nauczyła się podkreślać jej atuty i tuszować niedoskonałości. Przejrzy (oczywiście z Tobą) Twoją szafę, stworzy w niej zestawy ubrań, o których być może nie miałaś pojęcia, zasugeruje, czego trzeba się pozbyć, a co dokupić. I wreszcie… zabierze Cię na zakupy 🙂 

Jeśli nie interesuje Cię spotkanie w cztery oczy, możesz skorzystać z warsztatów grupowych, które cieszą się coraz większą popularnością, jak na przykład te sylwetkowe u Tatiany Szczęch, która działa na terenie Śląska. Panuje tam zupełnie inna energia, niż na spotkaniach face to face. Dostajesz masę wskazówek i podpowiedzi, ale powinnaś nastawić się na późniejszą samodzielna pracę. 

1. SUKIENKA Answear | 2. SUKIENKA Answear | 3. SUKIENKA Answear | 4. SUKIENKA Silvian Heach
5. SUKIENKA bonprix

JAK WYBRAĆ STYLISTKĘ? 

Stylistek masz do wyboru mnóstwo. Tutaj, podobnie jak w przypadku fryzjerów, o których pisałam w TYM artykule, warto zdecydować się na kogoś, kto będzie odbierał na podobnych falach. Przede wszystkim zrób internetowy research. Już wygląd strony internetowej wiele mówi o guście i preferencjach dziewczyn. Warto zajrzeć na Instagram, poczytać blogi, przejrzeć galerie. Jeśli marzą Ci się kolory i dziewczęce klimaty, postaw na stylistkę, u której taki styl się „przebija”, jak na przykład u Pauliny Świderskiej, czy Ewy Idkowiak z Poznania. Jeśli jesteś minimalistką i marzy Ci się nieduża, ale dobrze zorganizowana i wyposażona w dobrej jakości ubrania szafa, poznaj Martę Gałkę (działa w Warszawie i na Śląsku).   Zwróć uwagę na to, czy dużo dzieje się na ich stronach internetowych, w galeriach i na blogach. Stylistka, która ma jedynie ukończony kurs, nie pokazuje żadnych zdjęć z życia zawodowego i jest krótko na rynku, może nie mieć jeszcze wystarczającego doświadczenia, żeby przeprowadzić rzetelną analizę kolorystyczną, czy dobrze określić typ sylwetki. 

PRZEBIEG SPOTKANIA 

Tutaj wiele zależy od Ciebie i od stylistki, która powinna przebieg spotkania dopasować do Twoich potrzeb. Przygodę ze stylizacją warto zacząć od analiz – kolorystycznej i sylwetki. Na analizę sylwetki powinnaś przyjść bez makijażu, najlepiej nieopalona. Im bardziej naturalnie będziesz wyglądać, tym lepiej. Stylistka może poprosić, żebyś zabrała ze sobą kosmetyki, którymi się malujesz i ze 2, 3 bluzki czy chusty w ulubionych kolorach. Ona chust będzie miała dużo (takich specjalnie przeznaczonych do analizy), w różnych kolorach i pokaże Ci, które „działają” na Ciebie najkorzystniej 🙂 Do analizy sylwetki potrzebna Ci będzie bielizna, w której czujesz się komfortowo (trzeba się do rozebrać przed lustrem) albo legginsy i obcisły t-shirt w ciemnych kolorach. Analiza sylwetki to głównie „diagnozowanie” kształtu, proporcji i dobieranie odpowiednich fasonów. Oprócz pogadanki musisz czasem rozwiązać test sylwetkowy (TAKI) albo pokazać, jak samodzielnie budujesz swoje stylizacje. To wszystko pozwala stylistkom przekonać się, w jaki sposób sama siebie postrzegasz i czy jest to zgodne z tym jak naprawdę wyglądasz 😉 . Niektóre stylistki nie wykonują samych analiz, a łączą je w pakiety na przykład z przeglądem szafy, tak jak to jest u Julii. U większości z nich jednak możesz usługi podzielić, dopasować do swoich potrzeb i budżetu. Pamiętaj, że po zakończonych spotkaniach, w ciągu 2, 3 tygodni powinnaś dostać pisemne podsumowanie. 

1. PŁYN MICELARNY Sephora | 2. ŻEL MYJĄCY Norel | 3. BIUSTONOSZ Cardio Bunny | 4. BIUSTONOSZ Undiz

ILE TO KOSZTUJE? 

Przejdźmy do kluczowej sprawy czyli – ile to kosztuje? Kosztuje sporo, ale jeśli przeliczysz koszt na nieudane zakupy, które zamieszkują Twoją szafę, to okazuje się, że warto 😉 Warto też wcześniej się do tej „przygody” przygotować. Analiza kolorystyczna i analiza sylwetki to wydatek rzędu 400-700 złotych. Jeśli są tańsze, zastanów się dwa razy 😉 Zakupy to około 200 zł za godzinę, ale często dziewczyny podają ich koszt za cały pakiet (na przykład 500 zł u Pauliny) albo pierwsze 3 godziny. Bywają też oferty całodniowe, które świetnie sprawdzają się u osób, potrzebujących „kopniaka” albo mieszkających za granicą i wpadających do Polski tylko na chwilę. Właściwie wszystkie stylistki mają w ofercie takie duże, całodzienne pakiety, ich koszt zaczyna się od 1000 zł, a kończy nawet na 3500 zł jeśli trwa dłużej niż jeden dzień. 

Jeśli nie chcesz płacić za usługi stylistek, wolisz sama rozpracowywać swój styl, możesz całkowicie za darmo śledzić ich blogi, na przykład TEN Marty  albo Julii, czy fanpage na Facebooku, gdzie udzielają szybkich wskazówek dotyczących tego, co z czym nosić, jak choćby u Tatiany. Przy odrobinie talentu do mody, odwagi i fantazji, na pewno Ci się uda 😉 

Nietrudno oszczędzić trochę grosza na stylistkę, zobacz jak ja to robię 😉 

ROLA KLIENTKI 

Przede wszystkim zastanów się, jakim typem klientki jesteś (TUTAJ). To ważne, żebyś poszła do stylistki świadoma tego, czego od niej oczekujesz. Czy potrzebujesz prowadzenia za rękę? A może tylko garści wiedzy i małych podpowiedzi? Stwórz listę pytań, które chcesz zadać oraz przygotuj się na to, że oprócz komplementów usłyszysz też kilka gorzkich słów. Nie, nie o swoim wyglądzie, ale o stylu, wyborach ubraniowych. Poszukaj trochę zdjęć – inspiracji, pokaż na spotkaniu, co Ci się podoba w stylu innych kobiet, ale też co jesteś w stanie sama nosić. Bądź otwarta i gotowa na zmiany. Być może dowiesz się, że musisz przyciemnić włosy, ściąć je albo zacząć nosić szerokie spodnie, mimo że całe życie chodzisz w rurkach 😉 Nie licz na to, że zmienisz się jednego dnia. Zmiany to proces, mogą trwać miesiącami, nawet jeśli pierwszy dzień będzie intensywny, to dopiero później zaczniesz zauważać, że znasz siebie coraz lepiej, sama potrafisz wybierać odpowiednie fasony, a kolory pomadek w kosmetyczce jakoś tak lepiej do Ciebie pasują 😉